Historia jednego grobu – Piękna dziewczyna w kapeluszu cz.1

Grób Klementyny Jankowskiej, 2019 r.

Wzrok wielu osób odwiedzających cmentarz na Nadgórzu przyciąga zdjęcie młodej dziewczyny, Klementyny Jankowskiej, z nagrobka w pobliżu kaplicy cmentarnej. Zaczęłam szukać informacji, kim była. Oto efekt dotychczasowych poszukiwań.

Klementyna Jankowska, z domu Krawczyk, urodziła się w Wyszkowie 14 stycznia 1887 r. Jej ojcem był 25-letni Feliks Krawczyk, nauczyciel szkoły początkowej w Kamieńczyku, czasowo zamieszkały w Wyszkowie, matką 19-letnia Regina z Puczkowskich. Klementyna została ochrzczona 2 dni później przez administratora parafii wyszkowskiej i kustosza akt stanu cywilnego ks. Józefa Szmejtera.

Matka Klementyny żyła krótko. Nie znamy daty jej śmierci, ale wiemy, że w roku 1897 wdowiec Feliks Krawczyk ożenił się z Hipolitą Matyldą Milbrandt. Mieli córkę Walerię, która zmarła w 1902 r. w wieku 10 miesięcy.

Kiedy 12 września 1905 roku 18-letnia Klementyna Krawczyk brała ślub w kościele św. Idziego, była już pełną sierotą, mieszkała u dziadków Puczkowskich. Wybrankiem Klementyny był Józef Jankowski, 24-letni kawaler urodzony w Mazowiecku (od 1919 r. to Wysokie Mazowieckie), zamieszkały na stacji Nasielsk Drogi Żelaznej Nadwiślańskiej. Pozwolenia na ślub udzielił słownie dziadek panny młodej, a obrzędu kościelnego dokonał ks. Julian Dmochowski, administrator parafii wyszkowskiej.

8 października 1906 r. urodziła się pierwsza córka Klementyny i Józefa (telegrafisty na stacji kolei żelaznej), Jadwiga Antonina (zmarła w wieku 2 lat). 9 stycznia 1908 r. państwu Jankowskim urodziła się druga córka, Leontyna Jadwiga. Józef Jankowski, urzędnik kolei żelaznej, mieszkał z żoną na stacji Wyszków. Po dwóch i pół roku doczekali się syna – 26 lipca 1909 r. urodził się Czesław Eugeniusz Jankowski. Został ochrzczony miesiąc później przez wikariusza ks. Stanisława Burzyńskiego.

Klementyna Jankowska zmarła 12 stycznia 1914 r., tuż przed 27. rocznicą urodzin. Do aktu jej zgonu nie udało mi się dotrzeć.

 

Elżbieta Szczuka

Elżbieta Szczuka

 

 

 

 

 

 


Artykuł ukazał się w numerze 52 tygodnika Nowy Wyszkowiak z 27 grudnia 2019 roku.

komentarze

  1. Coś mi tu nie gra. “8 października 1906 urodziło się pierwsze dziecko,….. 9 stycznia 1907 urodziła się druga córka “. Po trzech miesiącach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *