XIX-wieczna parkowa stróżówka (zwana też kordegardą lub basztą parkową), w której w latach 1983-2003 znajdowało się Muzeum Miejskie w Wyszkowie. Fot. ze zb. autora

W Wyszkowie nie ma zbyt wielu zabytków – to fakt. Mamy obelisk Wazów z drugiej połowy XVII w., zespół pałacowy biskupa Jana Giedroycia z lat 80. XVIII w., który dziś nazywa się Pałacem Skarżyńskich, kościół p.w. św. Idziego z 1795 r., kaplicę cmentarną z 1835 r., ceglaną stróżówkę z pierwszej połowy XIX w., od której rozpoczynała się parkowa droga do nieistniejącego już pałacyku carskiego senatora Sołowiewa (w niektórych źródłach Sołowiowa), fragment browaru z drugiej połowy XIX w., dworzec kolejowy z lat 1895-1897. Zabytkowy charakter ma również układ ulic miasta, w skład którego wchodzą drogi, których przebieg nie zmienił się od setek lat. Działania ostatniej wojny światowej sprawiły, że Wyszków w dwudziestym stuleciu stracił większość obiektów, które dziś mogłyby być zabytkami i wizytówką turystyczną miasta. Wyszków w latach 1939-1945, ale również po II wojnie światowej (na skutek nieprzemyślanych decyzji) stracił bezpowrotnie swój dawny charakter. Tego typu decyzje zapadają do dziś, ale jedną z najsmutniejszych dla historii Wyszkowa jest likwidacja w 2003 r. ostatniego (i jedynego) muzeum regionalnego.

Czytaj dalej

 

Wiktor Eychler (w środku) przed swoim młynem – 1915

Wiktor Eychler (w środku) przed swoim młynem – 1915

Trwający rok przyniósł mojej rodzinie ważną rocznicę. Siedemdziesiąt lat temu, 27 lutego 1947 roku zmarł mój dziadek, zasłużony obywatel przedwojennego Wyszkowa, Wiktor Eychler. Z tej okazji chciałem przypomnieć tę postać, opisując jego działalność na ziemi wyszkowskiej, którą po jego śmierci kontynuował najmłodszy syn, a mój ojciec, Józef Eychler.

Czytaj dalej

Strona grobu Teodora Stępnickiego, upamiętniająca jego teściową, Antoninę z Chamskich Leppert

28 kwietnia 1910 roku w wieku 60 lat zmarł w Wyszkowie Teodor Stępnicki – lekarz, działacz społeczny, strażak, aktywny uczestnik walki Polaków o prawa narodowo-wyzwoleńcze, świetny organizator, osoba wielce poważana w środowisku. Należał do nielicznej wówczas grupy wyszkowskiej inteligencji. Ciekawostką jest, że z Cyprianem Kamilem Norwidem mieli tych samych pradziadków: Wiktorię Hilarię i Józefa Jakuba Sobieskich.

Czytaj dalej